wtorek, 13 stycznia 2009

W walce ze spamem, czyli na co szkoda czasu?

Pewnie każdy codziennie dostaje sporą ilość niechcianych wiadomości email. Pewnie wielu wie, że roboty spamowe codziennie przemierzają setki stron internetowych w poszukiwaniu ich pożywienia, czyli adresów email.

No tak, ale my nie chcemy, aby nasz adres padł łupem takiego robota, dlateo zapewne wielu z Was zamiast podawać swój adres email jawnie, podaje go w formie "zaszyfrowanej", czyli np. jkowalski(at)onet.pl, jkowalski(wytnijto)@onet.pl, jkowalski(at)(wytnijto).onet.pl itp. Wariacji tego formatu jest wiele. Fatk: marnujesz swój czas i palce na wklepywanie podobnych utrudniaczy.

Postanowiłem wykonać pewien eksperyment. Założyłem nową skrzynkę na prywatnym serwerze, zarejestrowałem się na kilku forach (polskich i zagranicznych), a wszędzie gdzie podawałem mój email, stosowałem w/w zakodowaną formę zapisu. Umieściłem także emaile w takiej formie na paru "zwykłych" stronach internetowych. Wszystko by nakrmić roboty. Efekt: w ciągu 2 tygodni otrzymałem na każdą ze krzynek po ok 40 niechcianych wiadomości (viagra, ulepszacze męskich części ciała :-) itp, itd).

W sumie efekt był łatwy do przewidzenia, mimo że wielu pewnie wieży w skuteczność opisywanej metody. A czy istnieje pewna forma ochrony przed spamem przy jednoczesnym podaniu swojego maila? Jak narazie znam jedną: umieszczanie swojego emaila w postaci obrazka, tylko nie stosujcie przy tym linków mailto bo efekt będzie żaden! Niestety nie zawsze da się ją zastosować i jest dość uciążliwa dla ją stosujących.

 spam3

0 komentarze: